3. Niezastąpiony duet czyli Cebula i Czosnek

Zarówno cebula jak i czosnek mają właściwości przeciwzapalne, bakteriobójcze i przeciwwirusowe. Uznawane są za naturalne antybiotyki z uwagi na obecność allicyny, która działa przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczo. 

Obecność witaminy C w cebuli pomaga w walce z infekcjami. Jest ona również prebiotykiem, który pomaga we wzroście dobrych bakterii probiotycznych w jelicie (szczególnie polecana po antybiotykoterapii). 

Czosnek to kopalnia składników odżywczych. Pomaga udrożnić drogi oddechowe, zwalczy kaszel oraz obniży gorączkę. 

Chyba każdy z nas zna stare, ale jare;) sposoby na walkę z przeziębieniem z wykorzystaniem tych dwóch warzyw. Słynny syrop z cebuli (pokrojona cebula zasypana cukrem w słoiku), nie raz pomógł mi uporać się z kaszlem lepiej niż syrop z apteki. A na grypę? Gorące mleko z czosnkiem i miodem lepsze niż Fervex! Zawsze jednak istniał przykry mianownik obu tych mikstur… a był nim zapach i smak, który często zniechęcał do dalszej kuracji. 

Dlatego tez przychodzę do Was z innym (smaczniejszym) sposobem na cebulę i czosnek! A jest nim, niestety mało znana u nas (a szkoda) francuska zupa cebulowa! 

 

Szybki przepis na Cebulową (na 5 litrowy gar zupy;) ):

  • wcześniej przygotowany bulion warzywny oraz opcjonalnie warzywa z bulionu (marchew, ziemniaki);

  • 6 - 8 cebul; 

  • 5 ząbków czosnku;

  • przyprawy: liść laurowy, ziele angielskie, majeranek, lubczyk, sól, pieprz;

  • oliwa do smażenia.

 

Przygotowanie

Na rozgrzaną oliwę wsypujemy pokrojoną w piórka cebulę i drobno pokrojony czosnek. Dusimy do miękkości. Następnie zalewamy bulionem i dodajemy przyprawy. Gotujemy jeszcze przez 20 minut. Gotowe! 

Na styl francuski zupę podaje się z grzankami i roztopionym serem żółtym, ale i bez tych dodatków jest pyszna i rozgrzewająca! A do tego tania, a składniki ogólnodostępne ;) 

4. Woda z sokiem z cytryny

Najprostszy i najszybszy sposób na dostarczenie dawki wit. C to szklanka wody z cytryną, najlepiej wypita na czczo. To świetna metoda, aby wzmocnić odporność w okresie przeziębień i wirusów, ale nie tylko;) Cytrynowy napój wypity rano przed śniadaniem pobudza trawienie i nawadnia organizm lepiej niż sama woda, dzięki obecności elektrolitów. Pomaga również w oczyszczaniu organizmu i utrzymaniu równowagi kwasowo - zasadowej (właściwości alkalizujące). Ja lubię pić ciepłą wodę z sokiem z połówki cytryny z dodatkiem imbiru, aby dodatkowo pobudzić trawienie. 

5. Olejek z oregano

Źródłem olejku (potocznie zwanego olejkiem z oregano) jest roślina o nazwie Lebiodka pospolita. Dominującymi substancjami zawartymi w leczniczym olejku są tymol i karwakrol (związki fenolowe). Są one związkami biologicznie czynnymi o działaniu bakteriobójczym, przeciwgrzybiczym i przeciwpasożytniczym.

 

Olejek z oregano jest zatem lekarstwem na:

  • infekcje bakteryjne i wirusowe (grypę, infekcje górnych dróg oddechowych, zapalenie zatok i oskrzeli);

  • pasożyty i choroby grzybicze;

  • infekcje układu moczowo - płciowego.

 

Oprócz tego obecność flawonoidów (działanie antyoksydacyjne) i innych minerałów (cynk, magnez, żelazo) wspiera organizm w budowaniu odporności. 

Olejek ma charakterystyczny, intensywny smak, z tego względu przyjmuję go w formie kapsułek (2-3 razy dziennie po jednej kapsułce). Można go jednak spróbować najpierw w formie płynnej rozcieńczając olejek  z wodą (3-5 kropli na szklankę wody). 

Wybierając suplement kierujmy się zawartością karwakrolu i tymolu, aby były dominującym składnikiem, ponieważ dodatek innych olejów (np. oliwy z oliwek) ogranicza działanie lecznicze. 

Olejek przyjmujemy do 7 dni. Kurację można powtórzyć po kilkudniowej przerwie. Należy również pamiętać, że dzieciom możemy podać suplement tylko po konsultacji z lekarzem. Nie powinny go także przyjmować kobiety w ciąży. 

6. Sok z selera naciowego

Ostanim już naturalnym „lekiem”, który przetestowałam na sobie, i który wzmacnia odporność organizmu jest opisany przeze mnie tutaj sok z selera naciowego. Zachęcam do przeczytania i zapoznania się z właściwościami leczniczymi selera;) 

 

 

Chciałabym tu jeszcze wspomnieć o zachowaniu higieny w czasie pandemii, ale też na co dzień, aby ustrzec się przed infekcjami. Bardzo istotne jest nie tylko częste mycie rąk, ale też odkażanie telefonu i innych sprzętów (laptopa, klawiatury, myszki), o których często zapominamy, a niestety tam nierzadko jest więcej bakterii niż na desce sedesowej! Oprócz tego warto pamiętać też o dezynfekcji raz na jakiś czas wszelkiego rodzaju uchwytów w domu (od szafek) oraz klamek. 

Zmieniajcie też często ręczniki (co kilka dni) oraz pościel (conajmniej raz na 2 tygodnie, a w czasie choroby częściej), a zwłaszcza poszewek na poduszki, które mają bezpośredni kontakt z drogami oddechowymi (ja zmieniam co kilka dni). 

 

Mam nadzieję, że ten artykuł zachęci Was do wypróbowania alternatywnych metod leczenia i będzie pomocny w czasie trwania pandemii koronawirusa. 

2. Probiotyki

Obecnie w obliczu infekcji bardzo szybko kierujemy się do lekarza, aby ten od razu przepisał nam antybiotyk- „lek na całe zło”. Oczywiście w sytuacji cięższych chorób, czy też przedłużającej się infekcji nie można tego stanu bagatelizować i mocniejsza kuracja będzie niezbędna. Jednak mam tu na myśli przypadki, kiedy po prostu nie chcemy (z różnych powodów) spróbować naturalnej terapii i od razu wytaczamy „ciężkie działa”. 

Antybiotyki poza tym, że niszczą bakterie patogenne (chorobotwórcze) to również mają niekorzystny wpływ na dobrą florę bakteryjną jelit. W sytuacji zbyt częstego stosowania antybiotykoterapii - z powodu wyjałowienia mikroflory przewodu pokarmowego, zaburzona zostaje funkcja błony śluzowej jelit, jaką jest produkcja przeciwciał IgA odpowiedzialnych za usuwanie wirusów i bakterii. Przeciwciała klasy A mają znaczenie w procesach odpornościowych organizmu na choroby układu oddechowego oraz pokarmowego. 

Dlatego też tak ważne jest przyjmowanie probiotyków w czasie, ale też po kuracji antybiotykami.

 

Probiotyki to wyselekcjonowane szczepy dobrych bakterii, które działają przeciwko patogenom namnażającym się w wyjałowionym przewodzie pokarmowym. Mają one jednak szersze działanie prozdrowotne na organizm jak np. wzmacnianie odporności poprzez zapobieganie infekcjom, walka z alergiami, ale też nietolerancjami pokarmowymi, leczenie stanów zapalnych (w tym żołądka i jelit), zmniejszenie ryzyka nowotworów, leczenie AZS. 

Otwarcie przyznaję, że dla mnie antybiotyki to ostateczność i nie pamiętam kiedy je ostatnio przyjmowałam, jednak probiotyki na stałe włączyłam do swojej codziennej diety i mój organizm jest mi za to wdzięczny. 

Stosowane probiotyki to najczęściej bakterie kwasu mlekowego z rodzajów Lactobacillus i Bifidobacterium oraz Escherichia i Bacillus. 

 

Gdzie szukać naturalnych probiotyków?

 

Oczywiście najłatwiej jest sięgnąć po tabletki ogólnodostępne bez recepty w aptece. Warto jednak pamietać, że te w formie naturalnej większość z nas ma po prostu w lodówce ;)

 

Należą do nich:

  • produkty mleczne - kefiry, jogurty, maślanki zawierają bakterie probiotyczne. Jestem jednak przeciwniczką spożywania nabiału, nie tylko z uwagi na moją nietolerancję laktozy, ale też jakość ogólnodostępnego nabiału (industralizacja produkcji z wykorzystaniem hormonów i antybiotyków), i działanie zapalne na organizm powodujące takie choroby jak: nowotwory, cukrzyca, choroby układu odpornościowego i wiele innych chorób i czynników, o których nie chcę się teraz rozpisywać ;); Alternatywą, którą ja polecam są jogurty i kefiry na bazie mleka roślinnego np. kokosowego (kupuję np. w Lidlu, Auchan), posiadające również bakterie probiotyczne; 

  • warzywa fermentowane: kiszone ogórki, kiszona kapusta zawierają probiotyki, ale też kwasy organiczne, które poprzez zapewnienie korzystnego PH wspomagają namnażanie bakterii probiotycznych;

  • ocet jabłkowy (wypijany 1-2 łyżki ze szklanką wody na czczo);

  • kimchi czyli koreańska odmiana kapusty kiszonej z dodatkiem innych warzyw: marchewki, pora, rzepy oraz imbiru i chili. Ma ostry, charakterystyczny smak, więc zwolennicy łagodnej kuchni nie polubią kimchi. My jednak bardzo lubimy i polecamy wypróbować ;);

  • kombucha - słodki, fermentowany napój z czarnej bądź zielonej herbaty, znany w starożytnych Chinach. Kupicie w sklepach ekologicznych i delikatesach.

złote mleko, naturalne sposoby na odporność, golden milk, naturalne metody na koronawirusa, ajurwedyjskie sposoby na odporność, ajurweda, jak zrobić złote mleko, co to jest złote mleko, przepis na złote mleko
naturalne probiotyki, wzmacnianie odporności, kiszonki na odporność, kiszone ogórki, probiotyki, jak wzmocnić odporność przy koronawirusie
zupa cebulowa, cebula na odporność, cebula i czosnek na odporność, przepisy  z cebulą, cebula na wirusy, koronawirus, jak wzmocnić odporność przy koronawirusie, naturalne antybiotyki
woda z cytryną na odporność, jak pić wodę z cytryną, woda z cytryną, sok z cytryny, naturalne sposoby na przeziębienie
olej z oregano,  no co stosować olejek z oregano, dawkowanie olejku z oregano, naturalne antybiotyki, olejek z oregano

W tym tygodniu miał pojawić się nowy wpis modowy. Z uwagi jednak na zaistniałą sytuację myślę, że bardziej pomocny okaże się dla Was wpis o tematyce zdrowotnej (choć warto również zrelaksować się i poszukać odskoczni przy lekkim temacie jakim jest np. moda czy podróże ;) dlatego zapraszamy do pozostałych, już wcześniej opublikowanych artykułów na blogu :) ). 

 

Dzisiaj chciałabym poruszyć dla Was kwestię budowania swojej odporności w czasie panujących infekcji. Opiszę naturalne sposoby leczenia bazujące na medycynie ajurwedyjskiej, ziołolecznictwie i nie tylko. Są to sprawdzone metody na wzmacnianie odporności, które stosuję od lat i które działają na mnie i Karola. Mam nadzieję jednak, że wypróbujecie je również na sobie, bo na pewno nie zaszkodzą, a mogą pomóc :) 

 

1. Golden Milk - Złote Mleko

Pierwszym naturalnym lekiem, które chcę Wam polecić jest wywodzące się ze starożytnej medycyny ajurwedyjskiej Złote Mleko. Już 5 tysięcy lat temu hinduscy Mistrze Ajurwedy znali przeciwzapalne właściwości kurkumy. Dodam, że Światowa Organizacja Zdrowia oficjalnie uznaje terapie wywodzące się z Ajurwedy. 

 

Złote mleko zawdzięcza swój kolor właśnie kurkumie, która ma potwierdzone działanie:

  • przeciwnowotworowe;

  • rozgrzewające - leczy infekcje dróg oddechowych, kaszel, gorączkę, ból gardła;

  • antybakteryjne - goi rany, leczy infekcje;

  • przeciwutleniające - zwalcza wolne rodniki;

  • przeciwbólowe - uznawana za naturalną aspirynę;

  • wzmacniające odporność;

  • antydepresyjne i ułatwiające zasypianie;

  • oczyszczające - usuwa toksyny, śluz z organizmu, oczyszcza krew;

  • wspomagające pracę wątroby i woreczka żółciowego;

  • wspomagające układ pokarmowy - leczy niestrawność, bóle żołądka;

  • lecznicze w zapaleniu stawów, wspomaga budowę kości.

 

Przygotowanie Złotego Mleka

Przepis na uzdrawiający napój jest bardzo szybki i prosty. Istnieją dwa sposoby przygotowania. 

Pierwszy z nich to pasta z kurkumy, którą możemy przechowywać w lodówce do maksymalnie 3 tygodni i dodawać do gorącego mleka. Ja jednak często zapominałam o niej, kiedy minęła mi infekcja, dlatego też preferuję przygotowywać złote mleko każdorazowo, kiedy mam taką potrzebę i ochotę ;) Poniżej podaję przepis na pastę oraz na gorący kubek ;)

 

Pasta z kurkumy:

  • ok. 3 łyżki mielonej kurkumy,

  • 1/2 szklanki wody.

 

Do wrzącej wody dodajemy kurkumę i gotujemy ok. 8 minut. Jeśli pasta jest za gęsta - rozcieńczamy wodą, jeśli zbyt rzadka wtedy dodajemy więcej kurkumy. Gotową pastę przechowujemy w szklanym pojemniku do 3 tygodni. 

 

Przepis na kubek Złotego Mleka

  • 1 szklanka mleka (ja wybieram roślinne- najlepiej smakuje mi z gęstym mlekiem owsianym bądź migdałowym);

  • 1 łyżeczka mielonej kurkumy lub wcześniej przygotowanej pasty z kurkumy;

  • szczypta pieprzu;

  • szczypta imbiru (albo starty świeży korzeń) oraz szczypta cynamonu;

  • 1 łyżeczka oleju (migdałowy, sezamowy, kokosowy albo masło klarowane);

  • łyżeczka miodu (opcjonalnie).

 

Do gorącego mleka dodajemy gotową pastę, przyprawy, tłuszcz oraz po kilku minutach miód (aby nie stracił swoich właściwości).

Jeśli przygotowujecie kubek jednorazowo: do gotującego się mleka wsypujemy kurkumę i gotujemy ok. 8 minut. Następnie dodajemy pozostałe przyprawy, tłuszcz, a na koniec po paru chwilach miód. 

 

Składniki dodatkowe podnoszą walory zdrowotne złotego mleka:

  • pieprz - wzmacnia działanie napoju;

  • imbir - właściwości silnie rozgrzewające, które pomagają w walce z infekcją;

  • cynamon - działanie antyseptyczne i przeciwzapalne;

  • miód - łagodzi objawy przeziębienia- najlepszy lipowy lub akacjowy. 

 

Oprócz złotego mleka bardzo chętnie używam kurkumy jako dodatek do innych potraw. Uwielbiam warzywne curry z batatami, papryką i marchewką czy nawet owsiankę z dodatkiem złotej przyprawy! Wszystko jest kwestią smaku i poszukiwań wedle własnych preferencji ;) 

JAK WZMOCNIĆ ODPORNOŚĆ W OBLICZU KORONA I INNYCH (GRYPOPODOBNYCH) WIRUSÓW?

Instagram carme__pl, Instagram karoltraveller, link do instagrama carme.pl
16 marca 2020
Wszelkie prawa do publikowanych treści, w tym zdjęć, zastrzeżone. Publikacja wymaga zgody autorów bloga.
Copyright reserved © 2020 Carme.pl