07 marca 2020

Dlaczego stosuję naturalną pielęgnację?

Bo jestem przeciwna stosowaniu substancji potencjalnie szkodliwych i drażniących, czy też tych, które wykazują działanie komedogenne (parafina czy silikony). Poza tym jestem zwolenniczką „dmuchania na zimne” oraz „lepiej zapobiegać niż leczyć” ;) Tak na prawdę nie jesteśmy w stanie ocenić jakie skutki może wywołać na nasz organizm dany kosmetyk po latach stosowania, zwłaszcza, że wciąż pojawiają się nowe doniesienia i odkrycia w tej dziedzinie. Nie mówię, że wszystko co syntetyczne to złe, bo kosmetyka naturalna również wykorzystuje substancje sztucznie uzyskiwane jak chociażby kwas hialuronowy, jednak z większą dbałością o ich bezpieczeństwo, a także ogranicza negatywne oddziaływanie na środowisko naturalne. 

 

Jestem ciekawa Waszej opinii na temat naturalnej pielęgnacji oraz odkryć kosmetycznych, które są warte uwagi ;) Dajcie znać w komentarzu! :)

W dzisiejszym poście chcę Wam powiedzieć o tym, jak dbam o moją cerę oraz jakie kosmetyki naturalne sprawdziły mi się po latach poszukiwań pielęgnacji „idealnej”, i które z czystym sumieniem mogę polecić. 

 

Na początek jednak kilka słów o typie mojej cery. Każdy z nas ma inne oczekiwania jeśli chodzi o kosmetyki, które mogą mieć kompletnie odmienne działanie na różnych rodzajach skóry. Moja cera jest typowo problematyczna, tłusta oraz odwodniona. Jednak posiadaczki skóry suchej mogą również zaczerpnąć inspiracji z dzisiejszego wpisu, ponieważ pielęgnacja, którą się będę dzielić nie jest stricte podyktowana rodzajem skóry, co jej konkretnymi problemami oraz naturalnością kosmetyku. Wspomnę oczywiście jak radzę sobie z „nieprzyjaciółmi”, bo tak na prawdę każda z nas od czasu do czasu ma z nimi problem ;)

Całą pielęgnację podzielę na kategorie, czyli kolejne etapy codziennej rutyny.

 

1. Oczyszczanie

Mój rytuał dbania o skórę twarzy zaczynam od dwuetapowego oczyszczania. Najpierw usuwam makijaż płatkiem nasączonym płynem micelarnym. Od czasu do czasu lubię rownież metodę OCM, jednak dla zapracowanych polecam pierwsze rozwiązanie, które również jest bardzo delikatne z uwagi na płyn, który bardzo lubię od Sylveco. Używałam wszystkich płynów tej firmy i najbardziej sprawdził mi się właśnie lipowy. Skóra po jego użyciu nie jest ściągnięta, dobrze zmywa tusz, a do tego ma wspaniały skład.

Następnym krokiem jest mycie twarzy wodą z żelem. W tej kategorii bardzo polubiłam się z olejkami hydrofilowymi emulgującymi z wodą. Zawierają na ogół tylko dwa składniki i nie naruszają bariery hydrolipidowej skóry. Tutaj mogę polecić olejek z Creamy, którego używam rano po przebudzeniu. Wieczorem sięgam już po mocniej oczyszczającą łagodzącą emulsję myjącą Vianek.

Tak oczyszczona skóra jest gotowa na kolejny etap jakim jest…

2. Tonizowanie

Tutaj powinnam podać moje ulubione toniki, jednak nie posiadam takiego w ogóle! Tonizuję cerę za pomocą wód roślinnych, czyli hydrolatów. Są one o wiele bardziej delikatne dla skóry, ponieważ posiadają zbliżone do niej PH i są w 100% naturalne, bez dodatków konserwantów. Bardzo lubię hydrolaty Your Natural Side, i tutaj działanie jest bardzo porównywalne i sugeruję kierować się po prostu preferencjami zapachowymi. 

Warto pamiętać o tonizacji cery jako istotnym etapie w pielęgnacji twarzy, ponieważ przywracamy nim naturalne PH skóry, pod warunkiem oczywiście, że toniki których używacie nie zawierają składników drażniących jak np. alkohole i konserwanty! 

3. Serum

Serum to nic innego jak skoncentrowany, aktywny kosmetyk, posiadający działanie bardziej intensywne niż krem. Można je stosować przed nałożeniem kremu bądź zamiast niego. Na ogół wystarczy użyć kilka kropli do kilku razy w tygodniu, żeby uporać się z konkretnym problemem skóry. Na mojej skórze sprawdziło się serum z The Ordinary - Niacinamide 10% + Zinc 1% oraz Hyaluronic Acid 2% + B5. Oba serum stosowałam z myślą o nawodnieniu cery, regeneracji, usunięciu przebarwień po stanach zapalnych oraz regulacji pracy gruczołów łojowych. Na efekty musiałam czekać około 3 miesiące od rozpoczęcia kuracji, ale było warto. Skóra była rozjaśniona, napięta i mniej się przetłuszczała. Lubię markę The Ordinary ze względu na ich dobre składy, działanie oraz minimalistyczną filozofię za przystępną cenę. 

 

Innymi kosmetykami, które stosuję w formie serum są naturalne olejki. Tutaj polecam testować na konkretny problem skóry. U mnie sprawdzają się najlepiej dwa, które zostaną ze mną na długo - olej konopny oraz tamanu. Wybierajcie te nierafinowane i przechowujcie nie dłużej niż 3 miesiące w chłodnym miejscu, aby nie traciły swoich właściwości. Oba olejki walczą u mnie z niedoskonałościami. Po wieczornym ich nałożeniu, rano budzę się z miękką i nawilżoną (nie przetłuszczoną!) skórą. Chcę też zachęcić Was do stosowania olejków, nawet jeśli posiadacie skórę tłustą. Kwestią istotną jest odpowiedni dobór oleju do rodzaju skóry. Te przeznaczone do tłustej szybko się wchłaniają, mają aksamitne wykończenie i są niekomedogenne. 

4. Krem

Jeden krem na dzień, inny na noc? Do tłustej czy suchej? Może dla wieku 30 zamiast 35 lat? Właściwie to czym warto się kierować kupując krem? Odpowiedź jest prosta: stanem swojej skóry! Skóra tłusta może być jednocześnie odwodniona, a w wieku 20 lat można mieć objawy skóry dojrzałej ze zmarszczkami. 

 

Podstawą prawidłowego nawilżania cery jest zapewnienie równowagi między emolientami (zatrzymującymi wodę w naskórku) czyli olejami, a humektantami, które wnikają w głąb skóry i wiążą tam wodę - mocznik, kwas hialuronowy, gliceryna, aloes, pantenol. Kremy zwykle posiadają te dwie substancje, więc jest to wygodne rozwiązanie jeśli nie potrafisz ocenić czego Twoja skóra w danym momencie potrzebuje;)

 

Moje ulubione kremy to te zawierające wspomniany wcześniej niacynamid, wit. E, kwas hialuronowy, ceramidy oraz oleje przeznaczone dla skór problematycznych: konopny, z czarnuszki, macadamia, tamanu, jojoba, marula, moringa, lniany, z pachnotki czy z pestek truskawki. Trudno mi tu wskazać jednego ulubieńca bo mam ich co najmniej kilku, ale mogę Wam polecić kremy z niższej półki cenowej jak np.: 

 

  • Przeciwzmarszczkowy krem do twarzy Vianek

  • Krem do twarzy na dzień/na noc z węglem aktywnym Duetus,

  • Krem na dzień/na noc do wszystkich rodzajów skóry Aloe Organic Ava;

 

Czy trochę droższe jak:

 

  • MICROBIOME 24 - godzinny krem równoważący Perfect balance Alkemie,

  • Krem do twarzy For You Fusion Creamy,

  • Krem intensywnie nawilżający Bio IQ

 

Wszystkie te kremy nie posiadają parabenów, silikonów ani olejów mineralnych czy alkoholu (ethanol / alcohol denat. / alcohol). Są odpowiednie dla skór wrażliwych oraz nie zapychają porów - są niekomedogenne. Posiadają wyłącznie konserwanty dopuszczalne w kosmetykach naturalnych. 

 

Muszę tu wspomnieć, że obecnie nie używam żadnego kremu pod oczy, ponieważ te które stosuję do twarzy są na tyle delikatne, że mogę je stosować z powodzeniem również pod oczami, nie obciążając delikatnej skóry w tej okolicy, dzięki ich lekkiej konsystencji. 

5. Złuszczanie

Ostatnim punktem w mojej pielęgnacji jest delikatne złuszczanie. Etap używania silnych kwasów, również tych w gabinecie kosmetycznym mam już za sobą. Niestety tego typu zabiegi mocno drażniły moją skórę, a w końcowym efekcie pogarszały jej stan. Cera po okresie regeneracji i silnego złuszczania zaczynała się przetłuszczać ze zdwojoną siłą. 

Obecnie stosuję wyłącznie peelingi enzymatyczne i unikam tych mechanicznych (drobno i gruboziarnistych), które rysują i podrażniają skórę. 

Wciąż poszukuję peelingu idealnego, ale ostatnim moim naturalnym ulubieńcem jest ten z firmy Shy Deer - naturalny peeling enzymatyczny do oczyszczania skóry suchej i normalnej. 

MOJA NATURALNA PIELĘGNACJA TWARZY

Instagram carme__pl, Instagram karoltraveller, link do instagrama carme.pl
Wszelkie prawa do publikowanych treści, w tym zdjęć, zastrzeżone. Publikacja wymaga zgody autorów bloga.
Copyright reserved © 2020 Carme.pl